28 lipca 2017

Lniane candy

Czas leci nieubłaganie i w czerwcu minęło już 7 latek odkąd prowadzę bloga. Jak było tak było, jednak jest chyba co świętować.
Dlatego, żeby podziękować wam za ten wspólny czas, mam dla moich wiernych czytelników razem z Hobby Studio super lniane candy.
Co możecie wygrać? otóż len obrazkowy 32 ct Permin of Copenhagen, który w Hobby Studio jest od niedawna dostępny w 19 nowych kolorach. Na razie len jest do kupienia w dużych kawałkach 50/70 cm.
Wybrałam dla was 3 kolory, które bardzo mi się spodobały:
18 - stalowy - piękny odcień, najciemniejszy z całej trójki (może się przydać do zabawy, która całkiem możliwe ruszy u mnie od nowego roku),
203 - miętowy - fajny przytłumiony,
306 - szary - mój faworyt, pomieszanie szarości z niebieskim.
Zakochałam się w nich od pierwszego wejrzenia. Jakie będą moje wrażenia z samego haftowania to nie wiem, bo testowanie tego materiału dopiero przede mną. Pierwsza refleksja jest taka, że odcienie w stosunku do Belfastu się różnią, więc mamy już sporą paletę do wyboru.
Co trzeba zrobić, żeby mieć szansę na takie słodkości? Przede wszystkim przeczytać i spełnić warunki opisane w zasadach, w tym odpowiedzieć na pytanie.

Zasady zabawy:
1. Do wygrania są 3 kawałki (50/70 cm) lnu obrazkowego 32 ct Permin, które trafią do 3 osób (1 kolor - 1 osoba).

2. Do udziału zapraszam osoby aktywnie prowadzące bloga, które są moimi stałymi podglądaczami.
3. Należy umieścić informację o candy w oddzielnym poście oraz na bocznym pasku bloga podlinkowany banerek do candy
4. W komentarzu pod tym postem należy:
a) wskazać jeden wybrany kolor (18 - stalowy, 203-miętowy, 306-szary), którym jesteście zainteresowani,
b) odpowiedzieć na wybrane pytanie lub oba: 
I. Czy są jakieś hafciarskie materiały (rodzaj, kolor), gadżety itp., które chętnie byście kupiły lub już posiadacie a nie można ich dostać w kraju? Coś polecacie / zachwalacie :)
lub
II. Jakie waszym zdaniem są największe hity albo kity (niewypały) hafciarskie? 
Wystarczy wskazać, ale miło też będzie widziane króciutkie uzasadnienia.
c) podpiąć post z informacją o candy pod tym postem za pomocą żabki.
Zgłoszenie, gdzie brak będzie wskazania koloru i/lub odpowiedzi na przynajmniej jedno z pytań, będzie nieważne.
5. Czas trwania zapisów do 28 sierpnia 2017 r.
6. Wysyłka wyłącznie na terenie Polski.

75 komentarzy:

  1. Witaj:) & lat to masa czasu:) Podziwiam:) Za mną dopiero połowa tego czasu:)

    Jeśli chodzi o materiał, to bardzo podoba mi się miętowy 203.
    Nie mam jakiegoś konkretnego wymarzonego materiału do haftu, zazwyczaj wyszywam na Aidzie białej, teraz sięgnęłam po rustico. Jakoś nie ciągnie mnie do innych. Natomiast hafciarskim hitem dla mnie są ozdobne nożyczki:) Kocham je:) Na początku korzystałam z obcinaczek plastikowych. Teraz nie wyobrażam sobie wyszywania bez nożyczek. Lubię też ozdobne magnesiki na igły. Hafciarski kit? Nic nie przychodzi mi do głowy. Nigdy nie korzystałam z czegoś, co okazało się badziewiem hafciarskim. Pewnie wszystko jeszcze mam przed sobą:) Pozdrawiam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie też jednym z hitów są nożyczki :)
      Jest tyle fajnych płócien do haftu teraz dostępnych, warto z tego korzystać :) nie ograniczaj się tylko do aidy.

      Usuń
  2. Gratuluję wytrwałości w prowadzeniu bloga :) Uwielbiam do Ciebie zaglądać, Twój blog wygląda bardzo profesjonalnie i elegancko: piękne zdjęcia, ciekawie napisane posty... I oczywiście cudowne prace!

    Mi spodobał się ten ciemny, stalowy (18) len. Moje pierwsze doświadczenia z haftem na lnie były właśnie na lnie obrazkowym z Hobby Studio i bardzo polubiłam pracę na tym materiale. Nie mam doświadczenia w poszukiwaniu tkanin, wyszywam na tych, które są dostępne w Polsce, czasami kupuję sobie jakieś nowości, żeby poeksperymentować. W związku z tym na pierwsze pytanie nie bardzo mam co powiedzieć.

    Jeśli chodzi o akcesoria hafciarskie to właściwie nie używam nic nadzwyczajnego: igły, nożyczki, tamborek... Moim zdaniem największym hafciarskim kitem są polskie drukowane kanwy. Raz w życiu miałam (nie)przyjemność wyszywać na czymś takim, (znajoma kupiła i poprosiła, żeby jej wyszyć ten konkretny obrazek) - NIGDY WIĘCEJ! To jest okropieństwo... wychodzą ogromne krzyżyki, brzydkie, nie wiadomo, jak dobrać kolory, często nie wiadomo, jakim kolorem wyszyć dane miejsce, bo nadruk jest niewyraźny, brr...

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te z pozoru podstawowe narzędzia: igła, nożyczki, tamborek -to są dla mnie hity, bo wiele razy czytałam na forach, że można się bez nich obyć - dla mnie niezrozumiałe.
      Całe szczęście nigdy nie wyszywałam na malowanych kanwach, ale faktycznie są słabe.

      Usuń
  3. Gratulacje z okazji 7 lat blogowania! Pięknie tworzysz i inspirujesz! Ja z przyjemnością zapisuję się do Twojej zabawy- kolor 306 szary jest cudny! Jeśli chodzi o zachwyt nad materiałami czy gadżetami zza granicy, to mnie zawsze urzekają zagraniczne hafciarskie gazety, co prawda można je dostać i u nas w kraju, ale nie jest to proste i ich cena powala na kolana. Może też dlatego nasze krajowe gazetki im nie dorównują... Ta hafciarska zagraniczna prasa ma w sobie jaką magię, zagraniczne wzory są inne, dopracowane, kolorowe, niejednoznaczne, każdy znajdzie tam coś dla siebie. Jeśli chodzi zaś o hafciarskie kity to są nimi zdecydowanie nadrukowane kanwy - nieprecyzyjnie wykonane, raczej utrudniają haftowanie niż pomagają. Jestem zdecydowanie zwolenniczką haftu krzyżykowego liczonego.
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nasza hafciarska prasa zatrzymała się na etapie kamienia łupanego i nie zanosi się na oświecenie, co może wynika z braku fajnych projektantów.

      Usuń
  4. 7 latek to piękny wiek, ale na mnie większe wrażenie robi liczba osób obserwujących Twojego bloga i tego Ci serdecznie gratuluję :) Chyba nie ma większego komplementu dla bloggera niż taka ilość obserwujących prawda ? :))
    Jako wielka wielbicielka lnu nie mogę przejść obojętnie obok Twojego candy :) Tylko długo myślałam nad kolorkiem, który chciałabym przygarnąć, bo wszystkie są obłędne :) Postawię chyba na ten stalowy - nr 18. A teraz odpowiedzi na Twoje pytania:
    I. Nici Kreinik - ciągle jeszcze chyba niedostępne w Polsce w pełnej gamie kolorów.
    II. Hit, który mogę polecić to plastikowe bobinki na mulinę z Alieexpress. Są mega tanie i trwałe, w odróżnieniu od tych papierowych, które szybko się niszczą. Z kitów na pierwszym miejscu przychodzi mi do głowy mulina z Alieexpress - podróbka DMC. Kupiłam na próbę po fali zachwytów na FB, ale jak dla mnie MASAKRA..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak znowu dużo obserwatorów to nie mam :), przynajmniej tych formalnych, bo cichych pewnie znacznie więcej, o czym świadczy liczba odsłon :)))
      Podpowiedzi, co można znaleźć na AE miłe widziane :)

      Usuń
  5. 7 lat!!! To naprawdę wspaniały wynik! Serdecznie gratuluję i życzę Ci kolejnych lat udanego blogowania!!! :)

    Z przyjemnością przyłączę się do zabawy i na początek odpowiem na drugie pytanie. Zdecydowanie największym hafciarskim kitem są dla mnie małe i średnie wzorki, w których autor totalnie poszalał, rozpisując niewielkie części na mikroskopijne krzyżyki - 1/9 kratki, rozmieszczone w najróżniejszych miejscach (na samym środku środka kratki, w którymś z rogów, między kratkami, etc.). Ostatnio znalazłam właśnie taki wzór, który skradł moje serce, bo był niewielki i naprawdę śmieszny, ale jak zobaczyłam co tam się wyprawia na kanwie, to od razu z niego zrezygnowałam, bo to był prawdziwy koszmar. A co do koloru materiału, to moje serce skradł kolor szary - 306 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nie trafiłam ta takie dziwactwo, jednak faktycznie sporo teraz projektów osób prywatnych trafia do sprzedaży i czasami wyobraźnia ich ponosi :)

      Usuń
  6. Gratuluję serdecznie 7latek! Zaglądam do Ciebie i chętnie czytam, bo piszesz ciekawie i można się dowiedzieć wielu fajnych rzeczy!
    Jeśli chodzi o kolor lnu to 306-szary. Najczęściej haftuję na kanwie ze względu na słaby wzrok, ale czasem haft wymaga lnu. Nie rysuję po tkaninie szachownicy spieralnym mazakiem, nie zaznaczam żyłką tylko cierpliwie liczę.
    Kiczem jest dla mnie drukowana kanwa, nie dość, że nie można odgadnąć koloru danej kratki to jeszcze w moim konkretnym przypadku, mam uczulenie na farbę kruszącą się z kanwy. Moje dłonie robią się czerwone i kicham:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całe szczęście nie haftowałam na kanwach malowanych, nie wiedziałam jednak, że mogą być szkodliwe.

      Usuń
  7. Moje gratulacje za siedem lat cierpliwości i wytrwałości. Ponadto podziękowania za ogrom wiadomości dotyczących haftu.
    Wiem, że jako nowicjusz nie mam prawa oczekiwać wygranej, ale chcę odpwiedzieć na oba pytania.
    Pyt. 1 oczywiście , że jest luka na rynku. Gdyby nie Twój blog, gdzie jest wszystko w pigułce , dawno bym pewnie z haftem się pożegnała. A właśnie niedawno obchodziłam pierwszą hafciarską rocznicę.Brakuje publikacji w formie papierowej ( a nie wszyscy są "internetowi"), nt.haftów. Brakuje mi czasopism z wzorami, a także z nowościami i gadżetami hafciarskimi.
    Ponadto jak byłam w Norwegii, zauważyłam w tamtejszych pasmanteriach wieszaczki na hafty. W norweskich pasmanteriach króluje firma Permin of Copenhagen.Hafty są długie , do zawieszenia na specjalnych zawieszkach.
    Do niektórych wzorów bardziej pasują niż ramka.
    Pyt.2.Największym hitem jest powracająca moda na hafty.
    Największym kitem są kiczowate, malowane kanwy.Ktoś, kto lubi haftować, a nie jest internetowy, nie ma w zasadzie wyboru.
    Acha, jakby któraś z uczestniczek nie chciała miętowego lnu, to ja chętnie przygarnę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że odnośnie hafciarskich rzeczy luka jest już niewielka :) Fajnie jednak wiedzieć o jakiś nowinkach.

      Usuń
  8. Gratulacje! Piękny jubileusz!
    Z hafciarskich gadżetów marzy mi się piękny needle minder (zdjęcia na blogu)!
    Dla mnie najważniejszym gadżetem jest ramka do haftu z podstawką. Mogę mieć jednocześnie przyczepione dwa hafty na raz i haftować raz jeden raz drugi bez ich ciągłego zdejmowania.
    Najgorszym zaś kitem jest sorter do nici. Nie umiem z niego korzystać.
    Jeśli chodzi zaś o len to zakochałam się w kolorze stalowym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba rzeczywiście magnesiki do igieł są u nas słabo dostępne, a są fajnym gadżetem.
      Co do sortera to nie korzystałam i chyba u mnie też by się nie sprawdził. Zależy to jednak pewnie od organizacji, czytałam, u dziewczyn haftujące kolosy, że są zachwycone.

      Usuń
  9. Na początku moje ogromne gratulacje!!! z okazji 7 lat prowadzenia bloga. Z tej okazji ogromne gratulacje.
    Jeśli chodzi o twój blog to jest dla mnie encyklopedia wiedzy z której do tej pory korzystam, to właśnie Ty i tylko dzięki tobie zaczełam przygodę z haftem i trwa to już drugi rok.
    Zgodnie z regulaminem i zasadami:
    - bardzo urzekł mnie len w kolorze 306 - szary;
    - jest taki gadżet który mi się marzy i nie wiem czy w Polsce jest dostępny to oczywiście produkt DMC szafka na mulinę
    - kiczem to malowane obrazki na kanwie, masakra
    - hitem jak dla mnie bo ułatwia mi pracę to karta, organizer z firmy DMC

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Komódki DMC można kupić w Polsce, są jednak drogie. Jak miałam okazje obejrzeć je na żywo, to mnie nie powaliły (częściowo taka cieniutka sklejka).

      Usuń
  10. Bloga nie mam więc udziału w zabawie nie wezmę ale chętnie popodglądam :)
    Piękny len, aktualnie kończę stary, babciny znaleziony w piwnicy...nie jest wzorem splotu...ale mam sentyment. No i Belfast oczywiście 32 z HS do tej pory. Jak wykończę to spróbuję tych nowości o których piszesz.
    Kitem jak dla mnie są polskie gazetki z haftami- ostatnią kupiłam chyba z 20 lat temu i mam ją do dziś. I coś mi się wydaje niestety, że nie jest polska nawet :) Anna czy coś takiego.
    Hit-kolorowe zmywalne mazaki dla dzieci które w kontakcie z wodą, usuwane są z materiału. Używam ich już kilka lat, za kilkanaście szt. płacę 9,99zł. i nigdy nie miałam z nimi problemu. W przeciwieństwie do "profesjonalnych" zmywalnych mazaków do haftu.
    Gratuluję świetnego bloga :) Pozdrawiam, Hanka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do babcinego lnu też mam sentyment i go wykorzystuję, ale na nim nie haftuję :) Jak się haftowało choć raz na lnie stworzonym do haftu to ciężko byłoby się przestawić.
      Ale się dostaje rodzimym gazetkom hi, hi, hi - i zgadzam się z tym całkowicie.

      Usuń
  11. Chaga za Twój blog, za to, co na nim piszesz, pokazujesz, należy Ci się pomnik, albo chociaż "dożywotnie" darmowe dostawy mulin i materiałów. Niesiesz "oświaty kaganek pod hafciarskie strzechy", jak nikt inny w tym kraju :)) Uczysz, inspirujesz. Chwała Ci za to!!!! Ja zaczęłam swoją przygodę z haftem niestety późno, ale dzięki Twojemu blogowi od początku wiedziałam co się, z czym je, co się powinno, a czego nie. Co jest dobre, a co należy omijać szerokim łukiem. I bardzo, bardzo Ci za to dziękuję!!

    Na Twoje candy zapisuję się z miłą ochotą, ale przede mną niemałe wyzwanie. Banerek na blogu, podlinkowany post... Mam nadzieję, że dam radę, bo u mnie nie jest to proste i oczywiste. Ale się postaram. Motywacja wielka :))) Co do wyboru lnu, wiadomo, z kolorami mam problem, najchętniej przygarnęłabym wszystkie trzy, ale jak już muszę wybrać jeden, to ten stalowy - 18. Może jakiś monochromatyczny sampler bym na nim popełniła, jakąś jasną jedwabną nicią.

    Co do dostępu do hafciarskich rzeczy to się z Tobą nie zgodzę. Moim zdaniem jeszcze bardzo, bardzo daleko nam do tego, co jest na zachodzie, w Stanach czy choćby w Rosji. Ale jest bez dwóch zdań lepiej, niż jeszcze było trzy - cztery lata temu, gdy zaczynałam. Ja to bym najchętniej chciała mieć taki sklep jak www.casacenina.com, z ich ofertą i stosunkiem do klienta, uzupełniony o rosyjskie zestawy do haftu, z amerykańskim podejściem do sprzedaży. Bo tylko w Ameryce można kupić coś za pół ceny z kuponem i do tego dostać jeszcze upust przy kasie. Tak z 10%. U nas zapomnij o takich promocjach, o łączeniu promocji.
    Chciałabym mieć możliwość pójścia do takiej "craftowej Castoramy", mieć możliwość zobaczenia, pomacania tego, co kupuje. U nas nie ma ani jednego takiego dużego sklepu dla robótkowiczów, no, chyba że jest, a ja o tym nie wiem. Chciałabym mieć możliwość kupienia ręcznie farbowanej muliny, tego to pożądam chyba najbardziej, możliwość kupienia koralików MillHill w pełnej ofercie, możliwość kupienia wzoru w wersji papierowej, jak mi się zechce. Chciałabym mieć jeszcze więcej dylematów przy wyborze nieszczęsnego koloru lnu, wybierając z pełnej oferty Zweigartu czy Permin of Copenhagen. Pomarzyć można.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudno nie przyznać Ci racji, wiem że daleko nam do zachodu i wschodu :) Zawsze chce się więcej i sama wypatrzyłam w rosyjskich sklepach kilka fajnych gadżetów, zakupy tam mnie na razie przerastają, łatwiej jest w sklepach takich jak Casa Cenina.
      Z drugiej jednak strony jestem zadowolona z tego co już mamy, mając na uwadze co było jeszcze parę lat temu.
      Nie doczekamy się pewnie nigdy takich rabatów jak w USA :(

      Usuń
  12. Moim hafciarskim hitem, prawdziwym odkryciem i czymś, czego nie kupi się w Polsce, są ramki/tamborki firmy q-snap. REWELACJA! Mam w domu dwa takie tamborki, używam i jestem zachwycona. Nic nie napina tak materiału, jak ta ramka. Nic!! I mimo wielokrotnego używania nic się nie poluzowało, trzyma, jak było na początku. Cóż mam takie skrzywienie, że uwielbiam jak mam materiał napięty jak na bębenku. Ten tamborek mi to daje. Na samym początku mojej "hafciarskiej" kariery kupiłam sobie mały drewniany tamborek Pryma i jak dla mnie okazał się on być totalną porażką. Zamierzam go użyć jako ramkę do haftu albo czegoś szydełkowego. Kupiłam potem ramkę/tamborek R & R Craft Frames. Też po paru użyciach przestał spełniać swoje funkcje. Nie trzyma materiału, zrobił się luźny, trzeba coś podkładać, żeby się jako tako trzymało. Szkoda pieniędzy. Używam i stosuję organizery do mulin. Na razie własnej produkcji. Zdecydowanie szkoda mi wydać 50 zł na taki "oryginalny".
    Ale taki za pięć złotych to bym z chęcią kupiła i przetestowała http://www.rukodelov.ru/catalogue/aksessuary/organajzery/organajzer_dlya_muline1/
    Dla mnie największą porażką i kitem jest to co "niesie pod strzechy" "polska" prasa robótkowa. No sorry, ale NIE, NIE i jeszcze raz NIE! Dosłownie na palcach jednej ręki jestem w stanie pokazać wzory, które mi się podobają. Poziom jest żenująco niski, promuje się przysłowiowe jelenie na rykowisku i wiejskie widoczki. Dla mnie masakryczna maskara. Z kitów zaryzykowałam też kiedyś i kupiłam chiński podróby DMC, kilka sztuk, na próbę, żeby zobaczyć co to jest, bo zachwytów też wiele czytałam. Nigdy więcej. Też totalna porażka.
    Życzę Ci Chaga jeszcze wielu twórczych lat. Ucz nas i inspiruj!
    I może jednak się skusisz i zaczniesz sprzedawać swoje wzory. Myślę, że kolejka będzie dłuuuga.
    Pozdrawiam Małgosia
    http://margoinitka.pl/
    P.S.
    Mam nadzieję, że dam radę spełnić wszystkie wymogi formalne:)) Musiałam dzielić koment na dwa, bo mi się nie zmieściło w jednym :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jednak zawsze można się czegoś nauczyć :), nie wiedziałam, że są jakieś różne opcje tych rurkowych tamborków.
      Wzorów raczej nigdy nie będę sprzedawać, nie mam bladego pojęcia jak wyglądają sprawy związane z prawami autorskimi u ilustratorów, a sama rysować nic nie będę:)

      Usuń
  13. Wybrałam kolor 18 - stalowy. Bardzo jestem ciekawa jak wygląda w rzeczywistości i chyba miałabym pomysł na jego wykorzystanie :)

    Co do hafciarskich materiałów to moim marzeniem są tkaniny w kratkę, wyglądające trochę jak kuchenne ściereczki, wiesz o jakich piszę? (np. http://inna-artisane.blogspot.com/2016/07/blog-post.html). Marzą mi się też belfasty w takich delikatnych kolorach (chyba podobają mi się kolory których nazwy mają nazwy związane ze spożywką ;) creme brulee, irish creme, latte, light mocha, light ash grey, silver moon, winter moon i vintage: country mocha, sahara, smokey white.
    Co do gadżetów to jestem daleko w tyle, dopiero od niedawna zorganizowałam sobie specjalne pudełka na konkretne robótki. W zależności od nastroju biorę pudełko z danym haftem, w którym mam wszystkie mulinki, igły i nożyczki. Bardzo wygodne rozwiązanie, którego nie wiem czemu wcześniej nie stosowałam.
    Widziałam natomiast gadżet, który mnie zachwycił i gdyby nie cena już dawno kupiłabym go. To zapinany, wielokieszonkowy organizer na przydasie. Ozdobiony pięknym hafcikiem, ręcznie uszyty, w poręcznym wymiarze. Idealny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Len w krateczkę jest fajniutki, ale poza motywami właśnie kuchennymi jakoś nie miałabym pomysłu jak go zagospodarować. Nie mam jednak nic przeciwko, żeby był dostępny u nas :)
      Len w kolorkach light mocha, light ash grey, silver moon i vintage: country mocha są dostępne w HS.

      Usuń
  14. witaj:)a może skusze się choć ten lny drobne to tylko podglądam u was jak ładnie wyglądają...ale moze los się uśmiechnie i będzie na czym coś zacząć/piękny jest ten stalowy szary nr.18/co do zachwalań i kiczu to wolę Twoje wypowiedzi poczytać i posłuchać profesjonalnej ręki:)wiem tylko ,że nie lubie tych 14 i 16 kanw i juz musi być ,że po nie sięgnę:)ciekawa już jestem co CI chodzi po głowie na tych szarościach:)napewno olejne super haftowanko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomysłów na wykorzystanie lnu jest kilka :)

      Usuń
  15. Gratuluję tak pięknej rocznicy. Życzę kolejnych lat w blogowym świecie. Piękne kolory lnu aż mam problem z wyborem. Ostatecznie decyduję się na miętę bo mam piękne maki do zrobienia i niestety szary który kupiłam zlewa się z łodyżkami, myślę że mięta będzie idealna. Po drugie nigdy nie miałam w ręku lnu Permin of Copenhagen.
    Mieszkam w Irlandii więc tutejsze gazetki mam na wyciągnięcie ręki. Żałuję,że nie mam dostępu do francuskich wydawnictw.Moim największym hitem jest karta kolorów DMC bez niej nie wyobrażam sobie pracy.Produktem nr 1 jest również len Brlfast.
    Co do kitów hafciarskich to na pierwszym miejscu mogę wymienić kanwy drukowane ( haftowałam również na podmalowanym tle, ciężka praca ale efekt wspaniały), pisak do tkanin - nie maluję kratek ale kiedyś chciałam sobie zaznaczyć wielkość haftu po minucie ślad znikał.Nie polecam też lampki z lupą na klipsie - przy dłuższej pracy jej waga jest uciążliwa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Francuskie gazetki hafciarskie też bardzo mi się podobają :) a karta DMC to hit nad hity :))))

      Usuń
    2. Witam! Czy ktoś mógłby mi wytłumaczyć o co chodzi z tą kartą kolorów DMC? Do czego ona służy?

      Usuń
    3. Karta DMC, to wzornik z próbkami muliny. Przydaje się choćby przy doborze kolorów, przy projektowaniu wzorów i nawet przy szukaniu mulin w zapasach :)

      Usuń
  16. Kochana najszczersze gratulacje z okazji 7 urodzin w świecie blogowym.. Te lata są latami wyjątkowymi bo dzięki nich można na Twoim blogu dowiedzieć się wiele ciekawych informacji i porad.. Powracając do tematu..

    Wybieram kochana Belfast 306 - szary.. Piękny kolorek..;)
    Jeżeli chodzi o kity i niewypały ja uważam kanwy malowane które są już gotowe do wyszycia..
    A czemu je skreślam..?? Ponieważ tego typu rzeczy nie uczą do końca haftowania.. Można rzec że jest to wyszywanie na gotowca.. Dodam kontury w tego typu kanwach są nierówne.. A kanwa szybko się niszczy..
    Największym dla mnie hitem jest gazetka The World of Cross Stitching.. Pierwszy raz ją mam w rękach od niedawna (a konkretnie od Dusi) i powiem Tobie kochana jestem nią zachwycona.. Ponieważ ma ona wiele ciekawych wzorów do wyszywania.. Dokładną rozpiskę mulin do danego wzoru oraz jego zastosowanie.. I ostatnim hitem dla mnie są moje magnesy w kształcie pawia..
    Są one rewelacyjne jak dla mnie..!!!
    Chętnie kochana kupiła bym z gadżetów; zawieszkę na nożyczki, igłę do zaznaczania gdzie się wyszywa oraz organizer na muliny w kształcie czterolistnej koniczynki - na której zawiesza się mulinę.. Kupić tego typu rzeczy o których marzę można na Ukrainie lub w Rosji..

    Pozdrawiam..;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam twoje magnesiki :), jestem ciekawa jak Ci idą te zakupy za wschodnią granicą.

      Usuń
    2. Kochana powiem Tobie że jestem bardzo zadowolona z nich... Mogę rzec że "razem współpracujemy"..

      Usuń
    3. Jeszcze mogę zachwalać gumki do wzmocnienia boków na krosno.. Rewelacja..;) Oprócz to że krosno napina dany materiał to one też..;) Materiał idealnie jest napięty..;)

      Usuń
    4. Mam jeden magnesik, ale jeszcze jakoś nie wykorzystałam, muszę spróbować :) Te gumeczki też u kogoś widziałam (może u ciebie?), ale na razie nie haftuję na krośnie, więc ich nie potrzebuje.

      Usuń
    5. Tak kochana prawdopodobnie u mnie..;)

      Usuń
  17. Dużo jeszcze latek blogowania Ci życzę.
    Skusiłabym się na miętowy kolor 203.
    Dla mnie hitem są książki i gazety francuskie, takich delikatnych hafcików w takich ilościach jeszcze nie spotkałam nigdzie. Dużo dodatków do haftowania też cieszy oczy jak np. własnoręcznie zrobione malutkie biscornu do nożyczek.
    Wszystkie najbardziej maleńkie formy są tak urocze, iż trudno się im oprzeć i nie mieć ich pod ręką.
    Ponieważ hafcę prawie wyłącznie na kanwie to trudno mi wyrażać swoje zdanie o lnach.
    Natomiast kit no cóż, ja nie kupiłabym kanwy o dużych oczkach a tym bardziej zestawu gotowego na gobelinową poduszkę. Nie podoba ni się haft grubymi nićmi ani wełną dla mnie to co drobniutko misternie wyhaftowane to samo piękno. A ilu ludzi tyle zdań, więc każda osoba będzie mieć inny pogląd na mój kit.
    Pozdrawiam
    D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może i my kiedyś doczekamy się takich wydawnictw jak we Francji :)

      Usuń
  18. Ja z gratulacjami z okazji pięknej rocznicy blogowania :). Życzę kolejnych twórczych latek :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Z okazji 7 lat blogowania życzę Ci kolejnych wielu lat w blogosferze, mnóstwa pomysłów, kreatywności i czasu na stawianie krzyżyków :)
    Oczywiście i ja staję w kolejce po cudowną wygraną. Moim faworytem kolorowym jest ten szary - 306 (choć mięta też kusi). Już nawet widzę, co bym na nim wyhaftowała :)
    Co do pytania Twojego o hafciarskie kity i hity. Dla mnie kit totalny to drukowane kanwy, które są niewygodne i twarde, źle namalowane, legenda jest nieczytelna i w ogóle dla mnie beznadzieja i męczarnia. Poza tym kitem dla mnie jest nawijarka do bobinek (a może nie potrafię po prostu jej używać :D). Poza tym kitem hafciarskim jest dla mnie przerabianie własnych zdjęć - z jakiś uroczystości, czy portretów. Chociaż tutaj są wyjątki, bo niektóre portrety czy osobiste zdjęcia są naprawdę nieźle zrobione. Dla mnie fotografia ślubna, rodzinna, czy inna to wyjątkowa pamiątka i nie uważam, że warto ją przerabiać na haft. Nie widzę sensu.
    Co do hitów to oczywiście hitem jest tamborek (nie wyobrażam sobie pracy bez niego), wszelakie nożyczki, pudełko z posegregowanymi mulinami na bobinkach, czarna kanwa, no i okazało się, że i len jest hitem (mimo moich obaw początkowych).
    Rozpisałam się. Ale! Oczywiście to moje odczucia i zdanie. Każdy ma swoje hity i kity :)
    Ale! Oczywiście to

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakoś przeróbki zdjęć z uroczystości rodzinnych też mnie nie przekonują.

      Usuń
  20. Na początku to gratuluję 7 lat blogowania. Oj zastanawiałam się który kolor wybrać,bo wszystkie mi się podobają ale ostatecznie wybrałam 306 szary. Hmm jakie są moje hity. Po pierwsze nożyczki z ozdobnymi rączkami. Uwielbiam je-sama posiadam kilka. A po drugie kanwa z kolorowymi rysunkami. Jeszcze nigdy na niej nie haftowałam,ale mam nadzieję że kiedyś będę miała okazję. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  21. Jakoś mnie nie zdziwiła ta 7 rocznica;)Dla mnie blogujesz od kiedy pamiętam.Byłaś jedną z pierwszych do których zaglądałam a nawet czasem zostawiałam słowo jako anonim;)Gratuluje i życzę Ci wielu kolejnych tak twórczych latek.Oczywiście ustawiam się w kolejce po cukiereczki.
    O czym marzę? o stylowych nożyczkach hafciarskich...Czego nie znoszę? kanwy drukowanej...ja w ogóle nie lubię mieć cokolwiek namazane na materiale...nawet linie pomocnicze by mi przeszkadzały;)Czysty materiał,tamborek,igła,mulina no i nożyczki... to mi w zupełności wystarcza.Rewelacyjne nagrody wybrałaś. Uśmiecham się do wszystkich numerków szczególnie do nr 18-stalowego:)Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mazanego na tkaninach też nie cierpię, dlatego pasuje mi nitka żyłkowa :)

      Usuń
  22. Wow 7 lat to już poważna rocznica, życzę co najmniej drugie tyle oraz niekończących się twórczych pomysłów :)
    Co do koloru to najchętniej przygarnęłabym szary :)Co do materiału to marzy mi się któraś z kanw aida impressions - swego czasu była do kupienia aida w motylki ale niestety nie w Polsce, a teraz już jest chyba wycofana :(
    Moim hafciarskim hitem są nici kreinik cord - dają super efekt choć momentami ciężko się nimi haftuje, ale efekt jaki dają jest wart tego żeby się trochę pomęczyć.
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak mi się kojarzy, że faktycznie te aidy impression są już niedostępne. Jakimś Kreinikiem haftowałam, ale chyba nie cord.

      Usuń
  23. Gratuluję blogowych urodzinek :)
    Najbardziej podoba mi się kolor 203 miętowy
    Największym kitem są dla mnie wzory w polskich czasopismach. Niby ładne, ale jednak tandetne. Czasem się zastanawiam dlaczego nikt nie może tych wzorów bardziej dopracować. Okropne są też plastikowe kanwy.
    Pisałam wcześniej komentarz, ale coś się zawiesiło, dlatego piszę jeszcze raz ;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba nie jest tak źle z tą plastikową kanwą, wszystko zależy do czego jest potrzebna :)

      Usuń
  24. Gratuluję 7 urodzin bloga! Bardzo lubię do Ciebie zaglądać, prace tworzysz cudne, a posty bywają inspirujące:-)
    Kolor najbardziej podoba mi się 306-szary.
    A co hitów to ja zdecydowanie uwielbiam magnesy, co prawda nie są one takie ładne jakie można dostać za granicą, tylko zwykłe to ułatwiają pracę. Teraz zamiast wpinać igły w czasie pracy, to przyczepiam je do magnesu, tak samo nawlekacz czy przytrzymuję nimi wzór. Do kitów mogłabym zaliczyć malowane kanwy, choć bardziej to ich jakość niż samą ideę. Dla dzieci taki namalowany wzór to dobry pomysł.
    Pozdrawiam cieplutko:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakoś nie pomyślałam, że można użyć zwykłych magnesików, choć te ozdobne są jednak fajnym gażetem samym w sobie :)(tylko drogim)

      Usuń
  25. Aga - przede wszystkich serdeczne gratulacje tak wspaniałych urodzinek. Życzę Tobie i nam, aby Twój blog żył w blogosferze jeszcze przez wiele, wiele takich rocznic - bo to wielka skarbnica wiedzy i przepiękne prace w Twoim wykonaniu.
    Najbardziej odpowiada mi kolor 306 - szary.

    Jeśli chodzi o to czego mi brakuje - to polskojęzycznych gazetek hafciarkich na wysokim poziomie. Niestety, przykre to, że w kraju, w którym jest tak wiele hafciarek - te gazetki które są pozostawiają wiele do życzenia.

    Jeśli chodzi o kity - to kanwy z podmalowanym tłem - fakt, kiedy zaczynałam przygodę z haftem zrobiłam kilka prac w tym tylu - ale powiedziałam NIGDY WIĘCEJ.
    A co do hitu - to chyba zaczęłam kolekcjonować nożyczki. Nie wiem jak kiedyś mogłam używać zwykłych nożyczek......teraz nie wyobrażam sobie haftowania bez ślicznych nożyczek specjalnie przeznaczonych do haftu.
    A kolejny hit - moje marzenie - to posiadanie pełnej kolekcji nici DMC (co prawda niewiele mi już brakuje.....ale wciąż nie mam 100%).
    A już ostatni hit - jak dla mnie to KROSNO. Zakupiłam duże krosno, wiosną tego roku do mojego dużego projektu i jestem z niego mega zadowolona:)
    Pozdrawiam serdecznie i może do zobaczenia za niedługo.....:)
    Agata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tymi nożyczkami tak jest, jedne, drugie ... i robi się cała kolekcja. Cały czas zastanawiam się jak je wyeksponować sensownie.
      Pokazywałaś swoje krosno na blogu? jakoś nie kojarzę :)
      Jak będziesz w pobliżu to daj znać, czekam :)

      Usuń
  26. Przede wszystkim gratuluję blogowych urodzin :) Nie moge być obojętna wobec szansy wygrania takiego wspaniałego lnu.Mój faworyt to kolor szary.
    Zaglądam na Twojego bloga od lat i nie przesadzę jeżeli powiem,że jest on dla mnie kopalnią hafciarskich informacji.Jeżeli mam jakieś problemy związane z haftem to w pierwszej kolejności zaglądam własnie tutaj :) To tutaj znalazłam informację o niciach żyłkowych,których używam do przygotowania materiału pod haft.Tutaj również zaglądam jeżeli muszę obliczyć wielkość haftu na danej tkaninie.Haftuję na różnych materiałach ,z początku była to aida ,teraz to raczej różne rodzaje lnu lub len z domieszką.
    Jeżeli chodzi o hit,to jest nim dla mnie niewątpliwie wspomniana nić żyłkowa.Nie wyobrażam sobie również haftowania bez tamborków i ram plastikowych .Jeżeli chodzi o to czego mi brakuje w polskich sklepach ,to jest tego trochę.Gdy patrzę na zaopatrzenie zagranicznych sklepów to myślę,dlaczego nikt u nas tego nie sprzedaje.Przecież hafciarek jest w Polsce całkiem sporo.Najbardziej brakuje mi pięknych zagranicznych gazetek z haftami oraz nici firm np. Rainbow Gallery,Glorianna Threads i innych.
    Jeżeli chodzi o kit,to jak dla mnie jest to duża plastikowa rama do haftu,która bardzo słabo napina tkaninę.To by było na tyle.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam tych nici i nie kojarzę też wzorów do haftu krzyżykowego gdzie byłaby wskazane.

      Usuń
  27. Gratuluję siedmiu latek!! Jestem wielką fanką haftu na lnie, więc z przyjemnością biorę udział w zabawie :) Ustawiam się w kolejce po len nr 18-stalowy.
    Jak dla mnie największym hitem jest paleta muliny DMC. Nie wyobrażam sobie teraz dobierania kolorów w małych haftach bez jej udziału. Hitem jest też coraz większa dostępność i wybór książek z francuskimi wzorami. Mam kilka, co prawda całych wzorów jeszcze nie wyszywałam, ale pojedyncze elementy już tak. Lubię testować różne materiały, dlatego cieszę się że w Polsce jest ich coraz większy wybór. To też jest dla mnie hit.
    Kitem są kanwy malowane, zdecydowanie wolę wyszywać na czystym materiale. Kitem jest też przyrząd do prucia nici. Kupiłam zachęcona niską ceną (ok. 2-3 zł), użyłam może dwa razy i się do niego nie przekonałam. Niestety polskie wydawnictwa też zaliczam do kitów. Bardzo rzadko można trafić w nich na interesujące wzory. To by było chyba tyle.
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Serdecznie gratuluję rocznicy. Jesteś dla mnie niedoścignionym wzorem blogera i hafciarki. Nie ukrywam, zanim sama zaczęłam blogowanie, Twój blog był moja systematyczną lekturą. I tak jest do tej pory, choć rzadko zostawiam po sobie ślad.
    Co do lnu to ciągle brak mi odwagi do spróbowania - chyba mam za małą wiarę we własne siły. Ale gdybym wygrała np ten piękny kolor stalowy to chyba nie byłoby wyjścia i trzeba by w końcu coś wyhaftować.
    Co do hafciarskich gadżetów to dla mnie absolutną rewolucją był zakup pudełek na bobinki i ponawijanie muliny. Wcześniej, kiedy nitki trzymałam w motkach w pudełkach straszne straty były bo wyrzucałam kawałki niezużyte. Teraz nawijam nawet malutkie na bobinkę i mogę spokojnie wykorzystać w innym projekcie.
    Kolejnym hitem dla mnie są chińskie wkłady do kratkowania kanwy. Są idealne szczególnie dla drobnej kanwy, gdzie niebieskie pisaki są zdecydowanie za grube. Kupuję je namiętnie za grosze.
    Co do niewypałów to na pewno kanwa z nadrukiem - ta dostępna w polskich sklepach. Nie dość, że sztywna, źle zaznaczona to jeszcze obrazy na niej są koszmarne.
    Kolejny hafciarski koszmar dla mnie to pseudoprzeróbki zdjęć, które wiele hafciarek namiętnie tworzy. Nie wszystkie oczywiście, bo są piękne obrazy, ale jak ktoś chce zrobić obraz ze zdjęcia i używa do tego 30 kolorów to nic tylko uciekać...
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Z całego serca gratuluje tych 7 lat ;)
    Bardzo chętnie zapisuje się na Twoje Candy najbardziej przypadł mi do gustu len w kolorze 306 szary
    a co do pytań
    To w Polsce chyba najbardziej brakuje mi dobrego sklepu w którym w przystępnej cenie mogła bym kupić wszystko czego potrzebuje jak np w USA jest kilka sklepów tylko i wyłącznie z produktami do rękodzieła i dekoracjami
    Hitem jak dla mnie jest krosno bardzo ułatwia wyszywanie dużych obrazów
    Kitem wydaje mi się że polskie kanwy malowane jak dla mnie są za sztywne

    OdpowiedzUsuń
  30. Na początek wszystkiego dobrego i pięknych, pełnych inspiracji lat ;)
    Zazwyczaj nie biorę udziału w takich zabawach, ale tym razem pomyślałam, że spróbuję. Może dzięki temu że zgłaszam się we własne urodziny to uda mi zostać właścicielem jednego z tych cudeniek... Przyznam, że problem mam z wybraniem koloru, bo każdy mi się podoba. Ale wybiorę chyba stalowy - 18. Będzie w sam raz do wzoru jaki mam zaplanowany na prezent ślubny dla kuzynki.
    Nie odpowiem na pytanie nr 2 bo nie najzwyczajniej nie wiem co mogłabym na nie powiedzieć, jeszcze nie wiele rzeczy w hafcie spróbowałam. Za to jeśli chodzi o pytanie nr 1 to ostatnio zakochałam się w hafcie koralikowym. Materiał z nadrukiem (i miejscem do wyszycia) wraz z koralikami do tej pory kupowałam u jednej z dziewczyn na facebookowej grupie. Piękne wzory, świetne materiały (atłas, satyna czy gabardyna). Cen też są przystępne. Za to gdy próbuję szukać takich wzorów w sklepach internetowych to jakoś tak nie widzę tego.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  31. 7 to podobno szczęśliwa liczba. Szczęśliwego haftowania Ci życzę.

    Przeczytałam te wasze hity i kity i cieszę sie chyba ,że nigdy nie miałam w rękach sztywnej malowanej kanwy ;)

    Za największy kit uważam, zawsze ograniczony budżet robótkowy! :(

    Dla mnie kitem są źle przerobione zdjęcia na wzory, nierówne niedbałe krzyżyki, niechlujstwo itp. A jeszcze do tego- brak krytycyzmu u takich ludzi. Jak wyrażasz swoje negatywne odczucia i zwracasz im uwagę to cię banują :)

    Kolejny kit - tamborki. Po prostu jest mi niewygodnie. Wolę miętosić w łapie. Te wszystkie dziwadła (1/4 ,3/4 mini krzyżyki, french knoty), które powodują, że boję się wzoru. Wynikają z braku umiejętności, może jakby mi ktoś to pokazał namacalnie to byłoby łatwiejsze.

    Największym hitem jest u mnie kanwa plastikowa. Jak przez kilka lat byłam anty to teraz tylko z nią bym pracowała.

    Czy są jakieś hafciarskie materiały, gadżety itp., które chętnie bym nabyła?

    Jest ich wiele, ale budżet...
    Gdzieś kiedyś mignęły mi gadżeciarskie magnesiki na igły. Poza tym brak zdolności językowy0yh przez co barierą są dla mnie zagraniczni projektanci wzorków. Marzą mi się projekty rosyjskich hafciarek.


    Dopełniając formalności wybieram len w kolorze 18 stalowym.




    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo chętnie stanę w długiej kolejce. O ile szczęście dopomoże w losowaniu to wybieram kolor szary. Największe hity - bardzo polubiłam guziki do nałożenia haftu i wykorzystuje je do wykonania zakładek ze spinaczem :) kity - obcinaczki do nitek, preferuje nożyczki, raz kupiła obcinaczkę i długo nie wytrzymała, więc już drugi raz nie kupie. Pozdrawiam :)

      Usuń
  32. Gratuluję imponującej rocznicy i życzę wielu kolejnych, inspirujących lat:) Bardzo chętnie wezmę udział w candy. Wybieram kolor 18 - stalowy. Moje hafciarskie hity i kity? Do hitów zaliczam wszelkiego rodzaju pudełka: na bobinki, na robótki, na igły, na pierdółki itp. wszelkie dobra, które pomagają zachować ład i porządek, a przy okazji cieszą oko. Hitem są też francuskie gazetki i książki. Kity to oczywiście nadrukowane kanwy i nawijarka do mulin, kompletnie bezużyteczny gadżet. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jeszcze odn. pyt 1, chętnie kupiłabym wieszaczki oraz tamborki/ramkotamborki w różnistych kolorach takie jak tu: http://www.creationpointdecroix.com/fr/boutique/kit-a-broder/kit-%C3%A0-broder-n-02-detail.html, oraz mini tamboreczki coś w ten deseń: http://www.creationpointdecroix.com/fr/boutique/kit-a-broder/kit-%C3%A0-broder-n-02-detail.html

      Usuń
    2. oo faktycznie też miałam nawijarkę. 3x szyciej nawijało się ręcznie niż tym cudem

      Usuń
    3. Te mini tamboreczki są super, chyba były kiedyś jako dodatek do gazetki.

      Usuń
  33. Gratuluję pięknych 7 lat i tylu odsłon. Liczba powala :)
    Ustawiam się w kolejce bo len nr 306 to kolor, którego od wieków poszukuję. Dawno temu kupiłam kawałek w bardzo podobnym odcieniu na eBay-u ale za kosmiczną kasę (gapa ze mnie bo nawet nie zapisałam firmy) i wiem do jakiego projektu go użyję jeśli mi się poszczęści :) Len pokochałam bezgranicznie, a kanwa to zło konieczne ;)
    Jeśli chodzi o materiały to zakochałam się w ręcznie farbowanych firmy https://www.picturethisplus.com/ Występują w formie kanwy i lnu. Kupiłam kiedyś kawałek w formie kanwy. Wrażenia bardzo pozytywne. Równy splot, mięciutka. Praca z nią to czyta przyjemność, a efekt końcowy jest niesamowity. Polecam!!! Tu można zobaczyć pracę z jej użyciem:
    https://tkasia79.blogspot.com/2014/12/dla-mych-przyjacio.html
    Jeśli chodzi o nici to tylko DMC. Szczególnie lubię nr 115
    https://tkasia79.blogspot.com/2015/09/inspirujemy-kolorem-2015.html
    Uwielbiam też nożyczki (z Ali również, kiedyś poleciłaś i skusiłam się na kilka sztuk, ostre fajnie tną - dzięki!), różne hafciarskie przydasie w formie tablicy magnetycznej czy torby podróżnej. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapomniałam jeszcze o tamborku. Z drewnianych już nie korzystam, teraz już tylko Q-snap. Fantastycznie trzymają materiał. Wcześniej kupiłam z firmy R&R Craft frames ale słabo trzymają. Na szczęście klipsy z q-snapów pasują do R&R więc problem co z nimi zrobić rozwiązany :)

      Usuń
  34. Gratuluje blogowych urodzin! Tyle twórczych lat za Tobą... :D życzę niesłabnącej pasji i radości z haftowania :)))
    Bardzo zaciekawiła mnie zapowiedź kolejnej zabawy... może to 'sleeping parade'z BB?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie o tej paradzie myślę ;)

      Usuń
    2. Oooo ale będzie cudo! Czekam z niecierpliwością na zabawę :D

      Usuń
  35. Na candy sie nie pisze, bo w Polsce bywam rzadko i nie chce angazowac nikogo w odbieranie przesylki jakby co, za to moge dopisac kilka hitow :) Po pierwsze, jedwabna mulina, konkretniej "spun silk", haftuje sie nia wygodniej niz bawelniana mulina DMC. Tylko wlasnie wazne, ze to ma byc "spun silk" (np. Soie d'Alger), a nie filament (np. Soie de Paris), filament + dwie nitki + krzyzyki = koszmar. Po drugie, niestety, koszmarnie drogie nozyczki z bardzo ostrym czubkiem, przydatne szczegolnie do wycinania nitek zostawianych przy parkowaniu i zaczynaniu/konczeniu nitki z przodu. Obecnie na prowadzeniu jest Victorinox, jak mi odbije, to zamowie tez Sajou.

    OdpowiedzUsuń
  36. Gratuluję szczęśliwej siódemki i życzę kolejnych lat owocnej pracy.
    Zgłaszam się do zabawy.
    Poproszę 306- szary.
    1. Osobiście uwielbiam gazetki hafciarskie nie polskie. Tak kilka lat Wstecz, bo teraz w dobie internetu można szperać w poszukiwaniu wzorów nie wychodząc z domu. Ale to właśnie było dla mnie takie WOW. Uwielbiam angielskie i hiszpańskie (chociaż one teraz też już dostępne w empiku chyba są). I te całe zestawy z prezentami, gadżetami, no po prostu bajka.
    2. Nie wiem dlaczego ale hitem i zbawieniem okazał się dla mnie tamborek. Mam od lat, ale niedawno odkryłam jego cudowną zaletę.
    Albo magnes do zbierania igieł. Rewelka.
    Kitem są dla mnie kawy z nadrukiem. Wcale to nie pomaga.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo :-)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

recent posts